Kulturystyka i fitness – inaczej?

3 Views Comment Off

Dzisiaj chciałbym powiedzieć o czymś  z zupełnie innej beczki, chociaż jest to niejako związane z tematem. Wszyscy poważni ludzie sądzą, że jak kulturystyka i fitness, to trzeba pisać, mówić i działać poważnie, spinać mięśnie, chodzić na siłkę i jeść dużo białka. Widziałem nie raz takich poważnych panów z głową przymocowaną bezpośrednio do obojczyka, bo nie mieli szyi. Widziałem panów szerszych niż dłuższych i wyglądających bardzo poważnie i nawet groźnie!

Tak się składa, że mimo całej sportowej powagi, mimo szacunku, a nawet uwielbienia dla własnego ciała, można działać z dużą dozą humoru i, co tu dużo mówić, przymrużenia oka.

No i znalazł się jakiś  człowiek – inteligentny i dowcipny zarazem – który zdecydował się zająć odmienne stanowisko w kwestii zdrowego stylu życia, szeroko pojętej kulturystyki i fitness’u. Pisze on bloga przy totalnym machnięciu ręką na wszelkie schematy obowiązujące w dziedzinie sportu. Śmieje się w twarz twardzielom i piewcom sztywnej kultury fizycznej. Tajniki-kulturystyki – tak głosi jego hasło w tytule bloga. Zachęcam wszystkich do czytania, bo czasami warto jest się pośmiać.

Kulturystyka i fitness – inaczej?
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

About the author

Archiwa